Sunday, 31 May 2015

Gardening with fabric and thread / Ogrody z tkanin i nici


My latest workshop was about growing the textile garden. As the idea came from my own garden artwork (see the story of it HERE),
Jak pamiętacie, na ostatnich zajęciach w Szkole Patchworku szyłyśmy ogrody. Ponieważ inspiracją była moja konkretna praca ogrodowa (opowiadałam o niej TUTAJ),

every student received a seed as a starting point for their own garden. The results can be seen below. None of the gardens was finished. When the work started, ideas were just popping out and everybody wanted to make the full beautiful garden, not just an exercising piece. Take a look at my eager students on the school's blog HERE. And yes, we have some plans for more workshops in autumn :)
uczestniczki warsztatów zostały wyposażone w takie same nasionka z jakiego wyrósł mój ogród, żeby z nich wyhodować własne. Efekty widzicie poniżej. Żaden ogródek nie został ukończony, ponieważ artystkom tak się to ogrodnictwo spodobało, że każda postanowiła rozwinąć projekt do większych rozmiarów poważnego ogrodu. Zobaczcie studentki przy pracy na blogu Szkoły TUTAJ. I oczywiście mamy już jakieś plany na zajęcia jesienne :)
One of the many advantages of teaching  is that I have to think deeper about the artworks I make myself. In this case I wanted to stitch the garden inspired by antique garden plans. I suggested to my students to look at some simple traditional quilt blocks as if they were garden plans. And now, following my own advice I did the same for my brand new garden piece:
Jedną z wielu pozytywnych stron prowadzenia takich zajęć, jest konieczność głębszego zastanowienia się nad pracami, które sama tworzę - choćby po to, żeby opowiedzieć słuchaczkom "co artystka miała na myśli?". W przypadku ogrodu rosnącego z nasionka, inspiracją były plany ogrodów, głównie starożytnych. Oczywiście mocno uproszczone, dlatego zasugerowałam, żeby zamiast upraszcać takie plany skorzystać z tradycyjnych bloków patchworkowych i spojrzeć na nie jak na plany ogrodów. A teraz sama korzystam z tej sugestii, szyjąc całkiem nowy ogród:
In fact, it is a perfect design solution for a project I have been thinking about for some time. Few months ago I was pointed by the friend to the poem "Patterns" by Amy Lowell. It is a long poem, so I won't put it here but I will wait until you read it HERE.................................
You see? It is a beautiful poem, just screaming for stitching. And I knew I will make an artwork out of it since the first read. But my first visions were of the garden full of pretty flowers with some Victorian lady walking through. And it wasn't until this workshop when I realised that I need some patterned garden.
I okazało się, że jest to idealne rozwiązanie dla pewnego projektu, nad którym rozmyślam już od dłuższego czasu. Kilka miesięcy temu, podsunięto mi wiersz "Patterns" Amy Lowell. Teraz zaczynają się schody - wiersz jest długi i po angielsku. Chętni mogą przeczytać oryginał TUTAJ, ale ja nie podejmę się tłumaczenia. Pozwólcie zatem, że (bardzo upraszczając) powiem w dwóch słowach o co chodzi. Jest to scena przedstawiająca wiktoriańską damę przechadzającą się po wspaniałym ogrodzie chwilę po otrzymaniu wiadomości o tragicznej śmierci ukochanego przyszłego męża. Tytułowe "patterns" to wzory, ale w szerokim rozumieniu zarówno konwenansów jak i strojów, ogrodów, zasad, cały wiktoriański kanon. Nasza zrozpaczona bohaterka zastanawia się nad sensem istnienia tych wszystkich wzorów.
Krótko mówiąc, wiersz jest przepiękny, a scenografia w nim odmalowana domaga się uszycia. Wiedziałam o tym od pierwszego przeczytania, ale moje wizje koncentrowały się na pięknych kompozycjach ogrodowo - kwiatowych i smutnej wiktoriańskiej damie. Dopiero po ogrodowym warsztacie zrozumiałam, że tu bardziej potrzebny jest taki sformalizowany ogród z szeroko rozumianymi wzorami wszędzie.

So here it is. My new garden full of different patterns. Maybe they are not very Victorian but they match my needs for the background perfectly.
No to jest. Mój nowy ogród pełen różnych wzorów. Może nie są specjalnie wiktoriańskie, ale dla mnie są doskonałym tłem do tego wiersza.
And now you are eager to see the lady, right? Sorry, she is undone yet :)
Instead I've got another piece inspired by intensive thinking about gardens:
No i teraz pewnie chętnie zobaczylibyście tę piękną wiktoriańską damę, prawda? Niestety, jest jeszcze "niezrobiona" :)
Ale za to mogę pokazać jeszcze inny efekt tego intensywnego, ogrodowego myślenia:
 This one is small and I guess it is the beginning of a series - "Kitchen gardens". I wanted to try a new way of exhibiting small pieces, this time mounted on a wooden frame covered by painted canvas. It is light, easy to hang but also easy to stand on the shelf. I like it so the next mini gardens will follow.
Ten jest nieduży i czuję, że będzie początkiem serii "Ogródki kuchenne". Chciałam spróbować innego sposobu eksponowania małych prac, tym razem montując je na podobraziach. Całość jest lekka, łatwa do powieszenia, ale może też samodzielnie stać na półce. Podoba mi się, więc będą następne.

As for the flowers, I have to show you another tote bag with my floral design I bought recently (this time as a gift for a friend):
A jeśli chodzi o kwiaty, to muszę Wam pokazać kolejną torbę, którą kupiłam (tym razem na prezent):
See the newest additions to the bags and other items with my textile designs printed on them HERE.
Zobaczcie najnowsze wzory toreb i innych rzeczy z moimi pracami w wersji drukowanej TUTAJ.


Saturday, 23 May 2015

Spring in the mountains / Wiosna w górach


I was lucky this year to spend a few days in Tatra's mountains watching the start of Spring. As you can see, I took them with me.
Miałam szczęście w tym roku spędzić kilka dni w Tatrach obserwując nadejście wiosny w górach. Jak widać, przywiozłam je ze sobą.

 You may guess that I like mountains :) I love them any time of year but probably have never seen them waking up after the winter.
Jak się zapewne domyślacie, uwielbiam góry :) O każdej porze roku, ale chyba po raz pierwszy widziałam jak się budzą z zimowego snu.

The air was crispy, but the sun was already high so the leftovers of snow were melting fast and first greens were already present. 
Powietrze było jeszcze rześkie, ale słońce wysoko, więc resztki śniegu szybko topniały, a hale były już zielone.
And water from countless streams was running like a crazy. That's why I decided to give it some more space in my artwork. What started from the handout of beads...
No i woda w niezliczonych strumieniach szalała. Tak bardzo, że aż postanowiłam poświęcić jej trochę więcej miejsca w mojej tkaninie. To, co zaczęło się od garści koralików...
...turned into hard to stop cascade :)
...zmieniło się w trudną do zatrzymania kaskadę :)

But it was fun to spend some more time thinking about the mountains and power of nature.
Ale miło było "pobyć" w tych górach troszkę dłużej i porozmyślać nad potęgą natury.
As for now I don't plan to sell this artwork but what are the prints for? See my landscape printed on everything HERE.
Nie planuję na razie sprzedawać tej pracy, ale od czego mamy druki?  Zobaczcie mój górski krajobraz  w postaci druków na wszystkim TUTAJ.
And if you wonder about my garden workshop - it was a success :)
A mój ogrodowy kurs? Był super :)
Not only my students planted very creative gardens but they also put me into gardening mood and there are new, interesting projects coming soon. That's why I decided to devote next post to gardening with fabric and threads. And here is a small "trailer":
Nie dość, że moje kursantki  rozpoczęły swoje cudne ogrodowe prace, to zaraziły mnie swoim zapałem i wkrótce będzie można zobaczyć moje nowe ogrodowe projekty. Dlatego postanowiłam następny post poświęcić szyciu różnych ogrodów. A tu mały zwiastun:




Friday, 15 May 2015

Gardens, landscapes and forest / Ogrody, pejzaże i las

Just a short note today to let you know that May keeps me busy. As you can see I had to prepare some seeds to plant tomorrow at the School of Patchwork - we'll be growing textile gardens! Can't wait to see what my students will do with them.
Dzisiaj krótka notka - dużo się dzieje w tym maju. Jak widzicie, musiałam przygotować zestaw nasion na jutrzejsze zajęcia w Szkole Patchworku - będziemy zakładać tekstylne ogrody! Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć co wyrośnie moim studentkom.
Beside getting ready for teaching I'm stitching new castles (yes!) and... the landscape :)
Poza przygotowaniem do zajęć szyję nowe zamki (tak, tak!) i... taki pejzaż :)
And there are also new prints HERE :)
Są też nowe druki TUTAJ :)
I keep adding them pretty often, follow my Pinterest board "textile art in prints" to stay up to date!
Często dodaję coś nowego, możecie śledzić mój pinterestowy album "textile art in prints", żeby być na bieżąco!

Sunday, 10 May 2015

The tale of many castles / Bajka o zamkach

No, it isn't a new castle inspired by my short vacations. In fact, the castle is rather old and you may know it very well.
Nie, to nie jest nowy zamek inspirowany moim krótkim urlopem. Zamek jest stary i pewnie go dobrze znacie.
 It happens quite often that I use castles as the element of Medieval landscapes. But some weeks ago I was asked to make a small artwork with the castle as the main and only thing. My customer knew very well what she wanted and was very specific about the details. It was quite a challenge for me to be sure that I get her correctly. So it took many emails and pictures exchanges, many questions and answers and... many ideas for castle art were born as a side projects.
My customer wanted her castle for the boy's room. This gave me the first impuls to invent a castle for the girl's room :)
Często używam zamków jako elementu średniowiecznego krajobrazu. Ale kilka tygodni temu dostałam zamówienie na zamek sam w sobie. Moja klientka bardzo dokładnie wiedziała o jaki zamek jej chodzi. Dla mnie to było wyzwanie, żeby urzeczywistnić tak konkretną wizję ze wszystkimi szczegółami. No więc wymieniałyśmy mnóstwo maili, zdjęć, pytań i odpowiedzi i ... dużo różnych pomysłów na zamki przy tej okazji się narodziło.
Klientka chciała zamek do pokoju chłopca. A mnie od razu przyszedł pomysł na zamek dla dziewczynki :)
Of course when you use reverse applique you get unexpected cut out shape of a grey castle. It is just the matter of background and... voila, the next idea is born :) 
 Dzięki zastosowaniu aplikacji odwróconej miałam nieoczekiwanie gotowy szary zamek. To już tylko kwestia jakiegoś tła i nowy pomysł gotowy :)
Unfortunately I looked at the back side and...
Niestety, zajrzałam pod spód i...
... saw another (unexpected) castle :) It was too good to be wasted.
... zobaczyłam kolejny (nieoczekiwany) zamek :) Zbyt dobry by go zmarnować.
Don't worry, I didn't forget about my customer along the way. Finally we found out what to do and how to do it. And although I don't want to show her personal castle publicly I can show you a small bit just so you know it was totally different from my ideas :)
Spokojnie, o klientce w międzyczasie nie zapomniałam. Ustaliłyśmy ostatecznie wszystkie szczególy i upewniłyśmy się, że obie wiemy, o jaki zamek chodzi. I chociaż nie chcę tu upubliczniać jej prywatnego zamku, to mogę Wam pokazać na małym kawałku, że to zupełnie coś innego niż te moje "przy okazji" zrodzone  projekty :)
But I love all of them. See how the side projects ended up:
A ja lubię je wszystkie. Zobaczcie, jak wyszły:

The funny thing is that this fabulous colorful silk I received as a gift from my friend who... didn't like it :)
Ten cudny kolorowy jedwab dostałam od przyjaciólki, która go... nie lubiła :)
Here comes the not-so-grey castle:
A tu ten jednak-nie-taki-szary zamek:
And the white one:
I biały:
 I don't know if my castles are for kids' rooms. But they bring some fairy tale's factor to my process so I know that I'm not done with them yet - more ideas is already percolating in my mind :)
Nie wiem, czy one nadają się do dziecinnych pokoi. Ale na pewno wnoszą pewien element bajkowy do mojej twórczości i już wiem, że jeszcze z nimi nie skończyłam - kolejne pomysły już kiełkują :)
All the castles will be available for sale pretty soon, some of them are already in prints :)
And if you wonder about my latest workshop it was a big success. To see the pictures of me, my students and their artworks go to the school's blog HERE. Next week we're going to grow the textile gardens. For those who can't attempt I've got the garden in prints HERE!
Wszystkie zamki będą do kupienia wkrótce, niektóre już są dostępne w formie nadruków :)
A jeżeli jesteście ciekawi, jak było na ostatnich zajęciach w Szkole Patchworku to zobaczcie mnóstwo zdjęć ze mną, moimi słuchaczkami i ich pracami na blogu szkoły TUTAJ. W przyszłym tygodniu szyjemy ogrody. Dla tych, którzy się nie załapali mam ogród drukowany TUTAJ!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+